Pokemon World

~*~
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Trawiasty Wąż i ja - James.

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Trawiasty Wąż i ja - James.   Sro Lip 24, 2013 8:16 pm

Wielki dzień James'a zaczął się... jak zwykły, jesienny dzień. Dokładnie, jesienny, mimo środka lata. Niebo pokrywała gęsta pokrywa z chmur, szczelna, niczym kożuch na mleku. Całe szczęście, że temperatura nie była nazbyt niska i dało się wytrzymać bez wyciągania z piwnicy zimowych ubrań. Tak więc, szeroki świat powitał młodego Hawkinsa w taki właśnie, specyficzny sposób. Lekki, chłodny wiatr głaskał go czule po twarzy, targając kasztanowe włosy, niczym fryzjer-amator. Chłopak dawno już opuścił dom swojej przyrodniej matki i stał teraz mniej więcej po środku największego miasta w swoim rejonie - Castelia. Cóż, miasto z pozoru raj. Nie można się tu nudzić, acz... są minusy tego miejsca. Wszechobecny smród spalin, tłok nawet w nocy. Być może James woli miejsca innego typu? Samotne, ciche wioski na skraju lasu? Cóż, decyzja należy do niego. Rozejrzy się po tym mieście, czy może od razu ruszy w drogę? Jedną z dwóch możliwych z tego miasta. Na drogę czwartą lub na Most Powietrznej Strzały. W międzyczasie został potrącony przez jakiegoś młodego chłopaka i obrzucony jakimś mało przyjemnym słowem, zdaje się czymś o ruszeniu swojego śmierdzącego zadka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 10:45 am

James był nieco zdziwiony nietypową pogodą w środku lata. Gdy zauważył zachmurzone niebo od razu pomyślał, że zacznie padać deszcz. Jednak się mylił, jak na razie. Było mu trochę zimno, gdyż słońca wogóle nie było widać. Niepostrzeżenie dotarł do miasta, spojrzał na mapę i na swojego Snivy'iego. Zaproponował mu dwie opcje, iść na drogę czwartą lub udać się nad Most Powietrznej Strzały. Osobiście wolał już się wydostać z miasta i jego zanieczyszczonego powietrza, lecz chce poznać opinię swojego pokemona. Gdy Snivy chciał podjąć decyzję, James został potrącony przez jakiegoś dzieciaka. Gdy James wstał otrzepał się lekko i bez wahania podszedł w stronę nie wychowanego chłopaka, którego gwałtownie pociągnął za bluzkę i zaczął mówić:
~ Co ty sobie wogóle wyobrażasz? Nie wiesz, że nie można obalać przechodniów? Co byś zrobił gdyby była to jakaś starsza osoba, która po upadku mogłaby doznać poważnych obrażeń i by trafiła do szpitala? Następnym razem zastanów się co robisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 11:25 am

[i]Teraz, kiedy chłopak się zatrzymał i stanął naprzeciwko James'a, wyszło na jaw, że jest o wiele starszy, niż się młodemu Hakwinsowi początkowo wydawało. Określenie "dzieciak" w jego przypadku było, co najmniej nieodpowiednie. Był to w zasadzie jeszcze młody osobnik, ale o dwa lub trzy lata starszy od właściciela trawiastego węża. Miał krótkie i gęste blond włosy, które kręciły się, niesfornie opadając mu na czoło i uszy. Zaplótł ręce, patrząc na niego wyzywająco. Uśmiechał się szyderczo, odsłaniając szereg śnieżnobiałych, prostych zębów. Był przystojny, tego nie da się ukryć, ale James'a pewnie niezbyt to obchodziło. Bardziej powinna interesować go mina chłopaka, która przedstawiała z początku ogromne zaskoczenie a później już tylko rozbawienie. Zmierzył podnoszącego się z ziemi kasztanowowłosego, po czym roześmiał się głośno.
- Jesteś śmieszny, szczeniaku. Żałosny, doprawdy. Myślisz, że obejdzie mnie opinia takiego wypierdka? - wysyczał jadowicie w jego stronę, cały czas patrząc mu w oczy z góry, bo był sporo od chłopaka wyższy. W dodatku nieco umięśniony. Nie wyglądał na takiego, na którym takie słowa robiłyby wrażenie. - I co, może teraz... chcesz się jeszcze powymądrzać? - spytał jeszcze, napierając na ciebie szeroką piersią. James mógł wyraźnie zobaczyć u jego pasa trzy greatballe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 12:53 pm

James pomyślał, że jeżeli jest od niego starszy to powinien mieć większy szacunek dla innych osób. Niestety jego myśli znowu są błędne. Na początku właściciel trawiastego węża nie wiedział z czego cieszy się jego ten chłopak. Był pewien siebie ale James postanowił się odegrać i zaczął mówić:
~Myślisz, że jesteś starszy i możesz wszystko, tak? To powiem Ci, że jesteś w błędzie. Zamiast zacząć kogoś obrażać pomyśl, że on nie ma żadnej ochoty słuchać obelg kierowanych w jego stronę i marnowania cennego czasu.
W czasie przemówienia Snivy wszedł z powrotem na ramię swojego właściciela. James popatrzył jeszcze chwilę na niego i po dokładnym przyjrzeniu się zauważył, że posiada już 3 GreatBall'e. Pierwsza jego myśl była taka, że jest już dosyć dobrym trenerem choć po jego zachowanie nie można tego powiedzieć. Snivy patrzył na tego chłopaka z zaciętym i przenikliwym wzrokiem. Z tego co zauważył James jego trawiasty wąż też nie przepada za tym człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 1:07 pm

[i]James i starszy chłopak patrzyli wyzywająco na siebie nawzajem i wymieniali kąśliwe uwagi a tymczasem pogoda postanowiła jeszcze bardziej dodać do pieca i z nieba zaczęły spadać małe, ledwo wyczuwalne krople deszczu. Mało przyjemna rozmowa trwała dalej. Nie uszło to uwadze ogromnego tłumu, który o tej porze dnia towarzyszył ulicom Castelii. Może i nikt nie zatrzymał się, żeby jej posłuchać, ale kilka osób odwracało głowy, żeby potem pokręcić nimi z politowaniem lub nawet puknąć się w czoło.Kulturalne i uczciwe zachowanie James'a spotkało się z jeszcze gorszymi szyderstwami chłopaka. Oddalił się od niego, dalej wymyślając mu najmniej przyjemne określenia. Nie odszedł jednak daleko bo z dalej chytrą miną zmierzył go znów, po czym wypuścił z jednego z Greatballi swojego pokemona. Był nim nieduży ptaszek w połowie jeszcze ukryty w swoim jajku z czarną bawełnianą przepaską zawiązaną na czole, jak u ninja. Chłopak schylił się do niego i zaczął na ucho mówić mu, co ma robić w tej walce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 2:07 pm

Jednak myśli James'a nie zawiodły go i zaczęło padać. Miał już dosyć urzerania się z tym gościem i miał już odejść, gdy nagle chłopak sięgnął po greatball'a i wybrał pokemona. Na początku właściciel trawiastego węża uśmiechnął się, gdy zobaczył tego pokemona. Lecz się pamiętał i wyciągnął ze swojej torby pokedex'a. Podczas jego szukania zauważył, że ma w plecaku płytę koloru zielonego. Na początku nie wiedział co to jest, lecz po chwili przypomniał sobie, że to są TM'y. Gdy już znalazł pokedex zeskanował pokemona przeciwnika, w między czasie podarował Snivy'emu płytę, na której był atak Grass Knot. James oraz jego trawiasty wąż wiedzieli, że szykuje się walka. Obydwoje wpatrywali się w tego pokemona i po chwili doszli to wniosku, że to jest na pewno pokemon typu lot, czyli jest bardzo trudnym przeciwnikiem dla Snivy'iego. James zastanawiał się nad taktyką, którą chce wykorzystać przeciwko temu pokemonowi. Niestety trawiaste ataki są mało efektywne przeciwko pokemonowi typu lot. James po chwili spytał się:
~Gdzie zamierzasz walczyć? Raczej nie w tym miejscu bo nie mamy żadnej areny oraz miejsca bo wszędzie wokoło są ludzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 7:55 pm

- Nie dbam o to, szczeniaku - odezwał się chłopak. Widać było, że zupełnie go nie obchodziły słowa drugiego trenera. Był za to niezwykle pewny siebie i już za parę sekund James miał się przekonać, dlaczego. Po zeskanowaniu małego ptaszka, pokedex powiedział coś takiego:


Cytat :

<shiny>
Nr w Dexie: 629
Nazwa: Vullaby
Płeć:
Charakter: Ta Vullaby to twarda sztuka. Nie da się zdominować, jest niezwykle posłuszna i wierna. To pewny siebie pokemon, który jest w pełni świadom swojej energii i swoich umiejętności. Nie da sobie w kaszę dmuchać. Jest wielkim łakomczuchem.
Typ: MROKlLOT
Lvl: 10
Ataki: Gust, Leer, Fury Attack, Pluck
Zdolność: Big Pecks


Chłopak patrzył na Jamesa bardzo wyzywająco, wyraźnie pozwalając mu zacząć. Do tego stopnia był pewny siebie, że dawał mu tą przewagę. Vullaby nie ruszyła jeszcze do ataku, wyraźnie czekała na rozkaz, uśmiechając się dokładnie tak samo, jak jej właściciel. Walka wisiała w powietrzu a ludzie jakby to wyczuwali i instynktownie omijali pole walki, które stworzyło się pomiędzy dwoma pokemonami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Czw Lip 25, 2013 9:34 pm

~A więc chcesz żebym to ja zaczął pojedynek? Dobrze jak chcesz.
James powiedział Snivy'emu, że nie ma znać litości dla tego pokemona. A więc jego Vullaby jest również shiny co oznacza, że może być silniejszy od pozostałych Vullaby'ów. Ma również drugi typ mrok, na który jest bardziej efektywny niż na lot. Najlepszym wyjściem byłoby osłabić defensywę przeciwnika a później spróbować cokolwiek zrobić. I wkońcu James po długim zastanowieniu wydał komendę:
~Snivy zacznij biegać wokoło Vulleby'a żeby go skopiować a następnie zaatakuj 2xLeer aby osłabić defensywę przeciwnika. Następnie skocz do góry i uderz go Tackle. Gdy Vulleby będzie chciał cię zaatakować to odskocz w bok i odpowiedz na to Tackle.
James wiedział, że ataki trawiaste są bezsensowne w tej walce. Starał się wykorzystać dobrą szybkość trawiastego węża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 6:19 am

Taktyka James'a była dość dobra. Przemyślana i przede wszystkim rozsądna, czego raczej nie spodziewał się drugi chłopak. Bieganie wokół Vullaby nie przyniosło zbyt dużego efektu. No, chyba że za satysfakcjonujący uznaje się szyderczy uśmiech na mordce pokemona przeciwnika. Atak Leerem poskutkował i przyniósł zamierzony efekt, także pierwszy Tackle trafił, jednak kiedy przyszedł czas na drugi atak... poke-ptak przystąpił do ataku i pole walki dosłownie zniknęło przez pył, który podniósł z ziemi jego Gust, skierowany krytycznie wprost na pyszczek Snivy. Pokemon przeciwnika nie próżnował i kiedy wąż upadł na ziemię przez wiatr, ptaszek podbiegł do niego i rozpoczął bolesny, ale jakże skuteczny Fury Attack, trafiając aż pięć razy mocnym dziobem w głowę Snivy. Może i przykro było patrzeć na przegraną młodego pokemona. Tamten chłopak oszczędził sobie jednak słów szyderstwa i przywoławszy nieco poranionego ptaka z powrotem do swojego Greatballa, odszedł z miejsca zdarzenia, pozostawiając Hawkinsa z omdlałym zielonym pokemonem. Ludzie powoli przestawali chłopaków okrążać i wkrótce ruch uliczny (a raczej chodnikowy) wrócił do normy. Deszcz dalej siąpił.

Snivy - przegrana walka +0,5 exp.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 9:16 am

James po przegranej walce podniósł Snivy'iego z ziemi i jak najszybciej chciał go zanieść do najbliższego Centrum Pokemon aby go wyleczyć. Jakoś się nie zdołował po tej walce gdyż wiedział, że nie wszystko się wygrywa. Niosąc swojego trawiastego węża rozmyślał nad tą walką. Jednak każda walka wygrana czy przegrana daje jakieś doświadczenie, które można wykorzystać w następnych pojedynkach. Pogoda była dość dobijająca, miał jednak nadzieję, że jeszcze gorzej nie będzie. Gdy już dojdzie do Centrum Pokemon odda Snivy'iego siostrze Joy by ta go uleczyła. James chciał już wyruszyć na drogę czwartą lecz w deszczu tak nie wypada. Gdy już dostanie swojego pokemona z powrotem to zaczeka tak długo aż pogoda się uspokoi. Jednak gdyby pogoda nie uległa zmianie to postanowi wynająć jeden z pokoi. Miał również nadzieję, że nie jeden raz jeszcze się spotka z tym chłopakiem. Jednak wiedział, że jego Vulleby będzie silniejszy lecz mój Snivy też zyska do tego czasu dużo doświadczenia z walk. James'a zastanawiało również jakie jeszcze jego rywal ma pokemony, ale tego się w najbliższym czasie nie dowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 9:30 am

Odnalezienie Pokemon Centrum nie należało do trudnych zajęć, gdyż czerwony dach widać było z bardzo daleka. Nieco gorzej było z drogą, która zajęła chłopakowi kilkanaście minut. Po pokonaniu mechanicznych drzwi, młody człowiek znalazł się w obszernym pomieszczeniu nieco podobnym do szpitala. Na ławkach i krzesłach w rogach sali siedziało łącznie może dziesięciu trenerów w najróżniejszym wieku. Kilku z nich było nawet młodszych od Jamesa. Ale nigdzie nie mógł dojrzeć blond loczków swojego niedawnego przeciwnika. Dostrzegł za to grupkę trzech chłopców kłócących się o coś bardzo zajadle nad kartami pokemon, młodą kobietę poszukującą czegoś bardzo energicznie w plecaku, na oko dwudziestoletniego chłopaka w bluzie z kapturem opartego jedną nogą o ścianę i dwóch starszych mężczyzn, spokojnie czekających na krzesłach na zwrócenie im pokemonów. James oddał Snivy siostrze Joy, jednak nie odzyskał go od razu, musiał chwilę poczekać. Mógł w tym czasie podejść do którejś z osób i spytać, czy czasem nie wybiera się tam, gdzie on. W grupie zawsze raźniej, prawda? Może ci troszkę tylko młodsi od niego chłopcy potowarzyszą mu przez te kilkanaście minut? Albo zdecyduje się spędzić ten czas samemu, myśląc co dalej robić, biorąc pod uwagę fakt, że deszcz nie chciał przestać siąpić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 10:23 am

James nie miał żadnej ochoty wysłuchiwać kolejnej kłótni więc postanowił dosiąść się do pozostałych trenerów. Tak siedząc rozglądał się na lewo i prawo myśląc z kim tu pogadać. Był bardzo niezdecydowany. Z chłopakiem opartym o ścianę na pewno by się nie dogadał. Z dwoma mężczyznami nie widział tematu na rozmowę. A z kobietą nie potrafił rozmawiać na luzie. Po tych przemyśleniach zaczął wpatrywać się w w okno, gdzie po drugiej stronie padał deszcz. Jak widać szczęście mu nie dopisywało. Po dłuższym czasie wpatrywania się w to okno zaczął przysypiać. Jednak nie zasnął od razu jeszcze na chwilę spojrzał na zegar i osoby znajdujące się w pomieszczeniu. Po chwili poprosił siostrę Joy aby dała mu klucze do pokoju. Gdy je otrzymał ruszył w stronę danego pokoju. Jak znalazł odpowiedni pokój wszedł do środka i padł plackiem na łóżko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 10:46 am

//Właściwie, to odpowiada ci przygoda, która opiera się głównie na pokemonach, czy raczej wolisz znacznie więcej innej akcji?

Tak, więc James zdecydował się jednak zostać na noc w Centrum Pokemon. Może i była to dobra decyzja, po chwilę po tym, jak wszedł do pokoju, usłyszał bębnienie deszczu w dach Pokemon Centrum. Mniej więcej dwie minuty po tym fakcie, usłyszał ciche pukanie do drzwi i weszła siostra Joy, Trzymając Snivy, włożywszy swoje dłonie pod jego pachy.
- Pan pierwszy raz u nas? Proszę przyjąć w takim razie ten Potion, jako prezent z tej okazji. - przemówiła do niego z szerokim, uprzejmym uśmiechem, wyciągając ku niemu niedużą niebieską miksturę, pozwalającą odnowić część życia pokemona podczas walki. po tych słowach, kobieta skłoniła krótko głowę i wyszła, zostawiając James'a samego z swoim przywróconym do pełni sił pokemonem. Snivy powitał go szerokim uśmiechem i otarł się pyszczkiem o jego dłoń, prosząc o pieszczoty, niczym kot. Jamesa zmorzył sen i był zmuszony mu się poddać, zasypiając na łóżku z przyjacielem u boku. Sen jednak zlitował się nad nim i dał wcześniej parę chwil na przebranie się w pidżamę i umycie zębów. Świt przyszedł bardzo szybko, co było nieco zaskakujące, bo przez pogodę, jaka panowała dnia poprzedniego, można było zapomnieć o tym, że jest połowa lata. W Centrum panowała jednak dziwna atmosfera. Za drzwiami pokoju panowało dziwaczne poruszenie, słychać było tupot kilkudziesięciu stóp i niespokojne głosy. Co się dzieje?


+ 1xPotion
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 11:32 am

//W stronę akcji

James słysząc jak mocno pada na zewnątrz wręcz cieszył się, że jest w budynku a nie gdzieś na drodze czwartej. Właściciel trawiastego węża ucieszył się z powrotu swojego pokemona. Podziękował siostrze Joy za wyleczenie pokemona, podarowanie potiona i pożegnał ją równiż z uśmiechem na twarzy. Podrapał pokemona pod pyszczkiem po czym przebrał się, umył zęby i zasnął obok swojego towarzysza. James wstając wcześnie rano ucieszył się z o wiele lepszej pogody, która już bardziej przypominała środek lata. Słysząc kroki wielu osób za drzwiami, obudził swojego trawiastego towarzysza, w między czasie szybko się ubrał  i wyszedł za drzwi sprawdzić co się dzieje. Miał dziwne przeczucie, że stało się coś niedobrego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 11:45 am

Jego przeczucie było bardzo dobre. Kiedy tylko otworzył drzwi swojego pokoju, buchnął w niego gorący żar w postaci bardzo ciepłego powiewu powietrza. Minęła go grupka biegnących korytarzem ludzi w fartuchach lekarzy, w całym Centrum panował chaos. W powietrzu wisiał zapach śmierci. Że śmierć nie ma zapachu? Ależ oczywiście, że ma. a tutaj było ją czuć bardzo wyraźnie. Snivy odniósł głowę i wciągał powietrze nosem, wyraźnie wyczuwając coś, czego James nie mógł. Nie pozostało mu nic innego, niż porwanie swoich rzeczy i ruszenie w stronę wyjścia. Dopiero teraz dotarł do jego uszu alarm. Prawdopodobnie to właśnie on go obudził. Zapach palonej skóry roznosił się po okolicy. Wrzaski paniki i bólu docierały do jego uszu. Pożar. Musiał wybuchnąć w nocy wzniecony przypadkiem lub przez jakiegoś ognistego pokemona. Pytanie teraz, czy James zdecyduje się szukać innych, którzy być może jeszcze śpią, czy zaryzykuje swoje życie i sprawdzi, czy nie ma jeszcze jakichś ludzi, których alarm nie obudził?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 12:30 pm

James o mało co nie przewrócił się od gorącego podmuchu przy otwieraniu drzwi. Szybko przejrzał pokój czy czegoś nie zostawił, chwycił za plecak, który założył na plecy i włożył do niego Snivy'iego. Podszedł jeszcze na chwilę do okna by sprawdzić czy w razie odcięcia przez płomienie drogi powrotnej można wyjść przez nie być może na jakieś schody bądź drabinę. Postanowił zaryzykować i ruszył w poszukiwaniu ludzi w pokojach, którzy nie usłyszeli alarmu pożarowego. Otwierał każdy pokój używając buta. Wchodził do środka i przeglądał czy kogoś nie ma w środku. Co jakiś czas spoglądał do plecaka czy jest tam jego trawiasty wąż. Często oglądał się za siebie i patrzył czy jest jeszcze przejście do wyjścia z płonącego budynku. Miał nadzieję, że nie spłonie w tym budynku wraz ze swoim pokemonem. Patrzył też na ściany czy czasami nie wisi gdzieś gaśnica. Nie ukrywa tego, że mu się może bardzo przydać. Tym dalej szedł tym coraz bardziej odczuwał gorąc na całym ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 2:25 pm

Pożar zamiast zaczynać gasnąć, coraz bardziej rósł na sile. Coraz więcej dróg stawało się zamkniętych a ogień pełzł po podłodze, niczym jakiś nieznany pokemon. Z każdą sekundą robiło się coraz bardziej duszno a coś w głowie chłopaka zaświtało, że powinien znaleźć jakiś kawałek materiału i go pomoczyć, żeby przyłożyć sobie do ust. Czasem w krytycznych sytuacjach nachodzą myśli, które potem okazują się być zbawienne. Uniknięcie zaczadzenia to w końcu najważniejsza rzecz w takiej sytuacji. Życie James'a wisiało na włosku i mógł to czuć każdą komórką swojego ciała. Z każdą sekundą w budynku było coraz mniej ludzi i coraz mniej czystego powietrza. Ludzie uciekali wszystkimi możliwymi drogami. Jednak chłopak wciąż słyszał gdzieś kwilenie. Ciche piski, które przypominały do złudzenia dźwięki wydawane przez psa. Dochodziły wyraźnie gdzieś z góry. Co do gaśnic, to już ich nie było, bo dokładnie wszystkie zostały wykorzystane przez ludzi, którzy wcześniej uciekali z budynku. Zdaje się, że mało kto pomyślał o tym, że Centrum Pokemon jest Centrum POKEMONÓW, których zgodnie z prawami logiki jest tu bardzo dużo.
I zdaje się, że jeden z nich właśnie głośno wołał o pomoc. Jeśli James mu nie pomoże, z pewnością umrze w męczarniach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pią Lip 26, 2013 2:47 pm

Właściciel trawiastego węża zaczął szukać jakiegoś materiału. Nie mógł znaleźć nic co by było przydatne. W końcu przypomniało mu się, że na szyi nosi zielono-fioletowa chustę. W bardzo szybkim tempie zdjął ją i wbiegł do jakiegoś pokoju szukając toalety. Jak ją znalazł polał chustę wodą i przyłożył ją do ust po czym zawiązał z tyłu głowy żeby nie musiał jej trzymać. Idąc dalej miało go coraz mnie osób. Odczuwał również, że w pomieszczeniu jest coraz mniej powietrza. James usłyszawszy dźwięk przypominający piski psa dochodzące z najprawdopodobniej z piętra wyżej. Szybko zaczął szukać jakiegoś dojścia na górę. Cały czas podążał za piskami. Coraz bardziej odczuwał spadek się i wyższą temperaturę w budynku. Niestety inne osoby ubiegły James'a i wzięły gaśnice. Widział coraz więcej płomieni wokół siebie. Słyszał, że dźwięki wydawane przez pokemona są coraz bardziej wyraźne. Szybszym tempem ruszył w ich stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Nie Lip 28, 2013 7:58 pm

Pokoje były puste. W większości całe zajęte ogniem i nawet, gdyby ktoś tam został, teraz James znalazłby tylko mocno zwęglone zwłoki. Nie było więc sensu przetrzepywać wszystkich dokładnie. W końcu życie było mu miłe. Teraz było już bardzo trudno się poruszać. Co jakiś czas z sufitu na ziemię spadała paląca się deska. Jedna z nich zahaczyła o nogę Hawkinsa, nieco ją raniąc. Nie mógł się jednak odwrócić, bo deska była zajęta ogniem, który spełzł z niej na podłogę i zaczął podążać za chłopakiem niczym myśląca istota. Mógł już dawno stracić nadzieję. Jednak piszczenie trwało dalej i z każdą chwilą narastało, dlatego mógł mieć wyjaśnione wrażenie, że powinien brnąć dalej. Było trudno. Co kilka minut musiał zatrzymywać, bo powietrze było tak gęste, że musiał kaszleć, żeby się nie udusić. Wreszcie znalazł źródło skomlenia. W jednym z ostatnich pokojów, które miał sprawdzić pod łóżkiem krył się szczeniak. W pokoju unosił się smród palonego mięsa i sierści. Kiedy piesek usłyszał, że ktoś wszedł do pokoju, zaczął piszczeć jeszcze głośniej. Kiedy chłopak schylił się, żeby go lepiej zobaczyć, spostrzegł, że piesek ma poważnie poparzony prawy bok. Zdecydowanie był czyjś. A właściwie była, bo na szyi posiadała śliczną różową kokardę.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Nie Lip 28, 2013 8:25 pm

James bezsensownie przeszukiwał każdy napotykamy mu pokój. Gdy deska spadła mu na nogę, zadała wiele bólu lecz nie poddawał się. Pnął dalej w wyznaczone mu miejsce przez piski. Gdy już odnalazł ten pokój szybko wszedł do pokoju, w którym pod łóżkiem znalazł małego poszkodowanego pieska. Zauważył na jej szyi różową kokardkę, i bardzo poszkodowany prawy bok praktycznie pozbawiony sierści. Sięgnął ją ręką, wyciągnął spod łóżka, wziął na ręce i w błyskawicznym tempie wybiegł z pokoju. Szukał wyjścia lecz wiedział, że nie wróci tą samą drogą, którą dotarł do pieska. Płomienie porażające za nim jak żywa istota były zbyt duże i bardzo szybko zbliżamy się w jego stronę. Bez wahania zaczął biec w odwrotną stronę od płomieni. Bardzo nerwowo odwracał się za siebie. Jedyne co było jego celem to jak najszybsze wydostanie się z płonącego budynku.
~Już dobrze nie martw się na pewno się stąd wydostaniemy Chłopak zaczął uspokajać małego przerażonego pieska. Sam nie wierzył, że wyjdzie z tego cało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pon Lip 29, 2013 7:23 am

Uroczy piesek wtulił się w pierś Jamesa, wyraźnie czując ulgę, że ma jednak szansę na ocalenie. W powietrzu dalej unosił się smród spalenizny, Jamesowi brakowało powietrza. W pewnym momencie ku wielkiemu zdziwieniu chłopaka, zawaliła się pod nim podłoga. Towarzyszył temu ogromny huk. Przez chwilę mógł zupełnie nie wiedzieć, co się stało. Lillipup nie wypadł mu z rąk na całe szczęście. W innym przypadku coś mogłoby na niego spaść Upadł dość boleśnie na ziemię, jednak wylądował... dokładnie przed wyjściem z budynku. Przez otwarte na oścież drzwi mógł widzieć kilka pokemonów, używających ataku Water Pulse. Był to potężne pokemony, które był własnością miejskiej straży pożarnej. Obok siebie stały Samurott, Simipour, Jellicent i Swanna. Teraz wystarczyło tylko podnieść się z ziemi, potrzeć obolały tyłek i wyjść na zewnątrz, żeby wreszcie odetchnąć świeżym powietrzem, którego powiew już owiał chłopakowi twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pon Lip 29, 2013 10:16 am

Jednak szczęście James'a nie opuściło. Z tego powodu bardzo się cieszył. Gdy tak spadł był lekko wystraszony bo nie wiedział co się stało. Gdy podniósł się z ziemi z bardzo obolałym tyłkiem, upewniał się czy na pewno ma obydwa pokemony przy sobie. I w końcu po długim poszukiwaniu pokemona mógł już się wydostać z płonącego budynku. Szybko pobiegł w stronę wyjścia, bo jednak nie chciał w nim zostać ani chwili dłużej. Przy wychodzeniu z budynku podziwiał wodne pokemony, które próbowały ugasić to Centrum Pokemon. Wkońcu James mógł zaciągnąć świeżego powietrza. Jednak zastanawiała go jedna rzecz, a mianowicie czyi jest ten mały piesek. To pytanie dręczyło go od samego początku znalezienia tego pokemona. Po wyjściu rozglądał się za osobami, które były zmartwienie lub nie miały przy sobie pokemona. James się cieszył z tego, że chociaż komuś mógł w jakiś sposób pomóc lub uratować życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pon Lip 29, 2013 10:29 am

Po wyjściu James'a z budynku Centrum Pokemon, na placu przed gmachem zapanowało poruszenie. Zgromadzeni przed nim funkcjonariusze na płomiennych koniach szeptali coś do siebie. Najwyraźniej nikt się nie spodziewał, że z budynku wyjdzie jeszcze ktokolwiek żywy. Błysnął flesh. Po chwili coś wystrzeliło w stronę chłopaka. Coś było nieco mniejsze od niego i otoczyło go ramionami, pocałowało w policzek.
- O Boziu, o Boziu, Lily! Znalazłeś go, dziękuję ci, jesteś wielki! - było to dziewczę. Nieco niższe od bohatera o jaskrawo fioletowych włosach związanych w dwie kitki. Wyglądała na dwa, może trzy lata od niego młodsza. Na jej twarzy widniało delikatne zadrapanie, najpewniej nabyte podczas uciekania z budynku Centrum Pokemon. Na policzkach miała wypieki z emocji, całą twarzyczkę miała morką od łez. Wyglądała jednak na szczęśliwą. Po chwili ściskała już w rękach równie szczęśliwego, co ona Lillipup.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ProPatrix98



Liczba postów : 205
Join date : 24/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pon Lip 29, 2013 1:40 pm

//Sory za słaby odpis ale nie miałem pomysłu :/

Chłopak lekko się zarumienił gdy dziewczyna w jasno fioletowych włosach dała mu całusa w policzek. Gdy zauważyłem na jej twarzy zadrapanie, zapytałem się co się jej stało. James ucieszył się, że komuś uratował życie i sprawił wielką radość właścicielowi tego Lillipup'a.
~Twojej Lily na prawym boku spaliła się sierść. Gdy ją znalazłem była bardzo wystraszona lecz, ucieszyła się, że ktokolwiek wogóle wszedł do pokoju. Nie musisz już płakać twój pokemon jest już bezpieczny. A tak wogóle jak się nazywasz?
Spytał nieśmiałym głosem chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muszelka.

avatar

Liczba postów : 66
Join date : 18/07/2013

PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   Pon Lip 29, 2013 1:48 pm

Szeroki uśmiech nie znikał z twarzy dziewczyny. Tuliła rannego pokemona do siebie. W pewnej chwili podeszła do niej Chanseyi wyciągnęła krótkie rączki w stronę Lillipup. Fioletowowłosa oddała pokemona, widocznie domyślając się, o co różowemu pokemonowi chodzi. Po chwili odzyskała Lily już w pełni sił. Potem Chansey zniknęła w tłumie ludzi z pokemonami potrzebującymi pomocy.
- Jej, nawet nie wiesz, jaka jestem ci wdzięczna. Wybiegałam z pokoju razem z Lily, ale potem mnie zgubił i najwyraźniej wrócił do pokoju. Chodźmy na kawę, muszę ci się jakoś odwdzięczyć! - powiedziała radośnie. Mówiła bardzo szybko, zupełnie jakby spodziewała się, że James zaraz odejdzie i nie da jej dokończyć. Pociągnęła go za rękaw w stronę, gdzie była mała kawiarenka o nazwie "Kafejka pod błyszczącym Jynx'em".
- Jestem Marie. A Lily już poznałeś - powiedziała, wyciągając rękę, kiedy już usiedliście przy stole w kawiarence. Panowała tu bardzo przyjemna atmosfera. W powietrzu unosił się zapach świeżo mielonej kawy i lodów czekoladowych.
- Mam dla ciebie prezent. - to mówiąc, wyjęła z tory, którą miała na ramieniu pokeballa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trawiasty Wąż i ja - James.   

Powrót do góry Go down
 
Trawiasty Wąż i ja - James.
Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon World :: Strefa PBF :: ~Gry Trenerskie~ :: MG Azyl-
Skocz do: